Nowoczesne techniki połowu i sprzęt umożliwiają połowy w najtrudniejszych nawet warunkach. Dorsza i witlinka łowi się zimą w znacznie większych ilościach niż wiosną i latem; odnosi się to również do gładzicy i Storni, które jednak u naszych wybrzeży najliczniej występują latem. Dorsz, nazywany dawniej wątłuszem, jako najwartościowsza ryba sportowa jest w Morzu Północnym stosunkowo łatwy do złowienia na większych głębokościach w miesiącach letnich. W Morzu Bałtyckim przeciwnie – dorsz podchodzi do brzegu przede wszystkim zimą. Można go wtedy złowić w strefie przyboju. Labraksy, makrele i tępogłowy latem rozpraszają się u wybrzeży w poszukiwaniu pokarmu i można je wtedy złowić na wędkę. Zimą ryby morskie te odpływają na otwarte morze i do ciepłych wód w ślad za ławicami ryb będących ich pokarmem, lub jak tępogłowy, ciągną w te miejsca, w których ciepła woda umożliwia obfity rozwój planktonu. Rdzawiec, który należy do rodziny dorszowatych, w pewnych okolicach poluje blisko brzegu zimą, w innych jest natomiast rybą wybitnie letnią. Sukcesem mogą zakończyć się połowy płastugi, makreli, belony, dorsza i węgorza. Szczególnie szczęśliwe może być łowienie makreli atlantyckiej. Ławica tych ryb może być tak gęsta, że zarzucony makrelowy paternoster z większą liczbą haczyków pozwoli na wyciągnięcie ryby słodkowodne na każdym z nich. W niemieckiej części Morza Północnego, szczególnie u brzegów wyspy Helgoland, występuje więcej rekinów i raj (płaszczek) niż można by przypuszczać. Latem organizuje się tam liczne wycieczkowe rejsy wędkarskie na kutrach. Charakter dna morskiego rozstrzyga w dużym stopniu co, gdzie i w jakiej porze roku można łowić: klif

